na playu w wolfensteina pieknie cisne
isc mi sie nie chce nigdzie
taka sytuacje okreslilbym jako repetycje
glodny az zaraz skrece kiszke
a nie chce wiecznie kolejnej pizzy
w sklepowych alejkach kraze wzrokiem
w kolejce do kasy bede troche stal
tryska tym entuzjazmem tak jakby mial na emce jazde
jakby tyralo mu sie w biedrze fajnie
szanuje to i pytam czy ma zielone - linki forwardy
wiec skikam do kasy obok po nie
ku mojemu zdziwieniu typ podniosl oczy i zmierzyl mnie mocno wzrokiem
czy pani z kasy obok dala mi pety i odpowiadam glowy skinieniem
on mowi to sie kwalifikuje na zwolnienie"