4me

white 2115

bandane mam w kwiaty

nie gildii fiji

kubek zielonej herbaty jak mnisi

shing shing to nie samuraj

to natura

za nia idzie moj boski stan

wiec pierdole te obowiazki

ciagle mam

jestem zdrowy

wiec szluga kopsnij mi

moge miec na stale haj

moge miec na zawolanie hajs

nie wszystko co materia jest

jest dobre

dlatego odcinam sie z muza tam gdzie moj raj

tam jest wszystko co potrzeba

to moja oaza

to moja ostoja

to moj wodospad

to medytacja

buduje swoj nastroj jak pierwszy mistrz

z bieli do white'a

moje ziomeczki to krag moich mistrzow

osiagam swoj tybet

gdy wbijam na bibe to pije i pije

wiec sprobuj mnie przebic

nie licze na chwile

te chwile wysnilem i dzis to moj relikt

to moj tytul jak jump-jump dam wam

ze mna kilka mnichow tak jak armia

nie podskakuj do kliki tu misiu

bo znikniesz

abrakadabra

biegne po korone tam gdzie

gdzie

gdzie

gdzie moi ludzie

wioze po rejonie zawsze sie

to mnie buduje

nie pytaj wogole

czy do nas pasujesz

i dawaj nam sos

to jedyny ratunek

zasmiane na glos

jak spinasz swa dupe

i dawac mi berlo

korone

bo jestem krolem tu

znow pada deszcz na mnie

to nadal zabawa jest

rusz tam gdzie chcesz

ja spale se grama i nara

czesc

znowu bija brawa dla mnie

ja najebany tancze

nadejdzie czas na walke

jak na razie

znowu bija brawa dla mnie

ja najebany tancze

nadejdzie czas na walke

jak na razie

znowu bija brawa dla mnie

ja najebany tancze

nadejdzie czas na walke

jak na razie

znowu bija brawa dla mnie

ja najebany tancze

nadejdzie czas na walke

jak na razie