a mowilem ci
taco hemingway
w tym roku zyczymy sobie przede wszystkim
aby zycie wokol nas stawalo sie normalne i kolorowe. abysmy sami sobie okazywali wiecej szacunku
z siedem osob w szkle lezacych. bardzo duzo krwi
bo gdy gasna latarnie to ci panowie sa wrodzy i bija
gasna latarnie i gasnie w tych ludziach dobroc
a iskra robienia burdy wybucha wtedy po stokroc
wiec latwo chwytac ten owoc
i zagryzc nim zimna wodke by milej ci bylo moknac
a tutaj wciaz pada deszcz
w tym kraju ciagle mzy oraz pada
krople brudnego deszczu zdobia szyby brudnego saaba
moknie za wycieraczkami tych kolezanek gromada
te ulotkowe krolowe: malgosia
przebiega stado mlodych wilkow. wzrokiem szuka kebaba
ale byla dosyc nudna zabawa
slabe koko no i nuta tam slaba
a teraz glodni jakby wlasnie im sie skonczyl ramadan
nikt nie powiedzial im. nikt nie powiedzial im. nikt nie powiedzial im: nie laz ulicami po nocy