a moze by tak?
Singer:dwa slawy
a moze tak wszystko rzucic
nie pamietam juz w gorach zimy
niech niechec do ludzi i miasta nie dziwi
pomoz mi znalezc hotele w ktorych moj laptop nie pamieta hasla do wi-fi
chce w sercu gor spac noca
nie widujemy drogi mlecznej
miewamy problem z laktoza
ponoc na szczytach juz snieg pada
pozwol ze przepadne w bieszczadach
skoro za miastem nie przepadam
ze lecimy sobie na oskach
kiedy wieczorami otwierasz okna
szkoda z kolei ze na moich oczach z jedenastego polecial sasiad
ze miasto generuje cale to zlo
odniose je sobie hen daleko stad
ze swiety spokoj w koncu sie tu zisci
niech zezre mnie ciekawosc
nie chce zywic nienawisci
chodze po cudzych osiedlach
chodze po cudzych osiedlach
a moze by tak wszystko rzucic
wyjsc po gazete i nigdy nie wrocic
baba co znow zmienia rolke przy kasie
myslalem chociaz ze pisanie tekstow wciaz mnie bawi
jade w gory na spoczynek jak pershing
drzwi nie musze zostawiac zamknietych
leje na klucze tak jakby andrzejki
doswiadczen bagaz mam podreczny
ze telefon zacznie sniezyc
mam cicha nadzieje ze zmyli watahe
i dam swym przyjaciolom echo!"