ale...

solar

jestem tu sam jak pierdolony palec

a ide do przodu bez zadnego ale

moze w zyciu dostrzegam malo zalet

ale to nie tak

ze nie widze ich wcale

wady ciagle podklepuja rady

one nie sa mi obce jak hip-hop z kanady

na nich sie znam

jestem profesorem

i nie zmieniam tego

chyba to troche chore

patrze co biore

robie to swiadomie

a potem sie kurwa dziwie

ze swiat tonie

i na poczatku wszystko jest wyjatkowe

dopiero pozniej prawda kaze nam wyzdrowiec

masz ochote jej powiedziec ''idz sobie''

ale tylko ona jest po twojej stronie

mi tez sie to nie miesci w glowie

nie miesci jak szesciu mcs w wagonie

w sercu caly czas mam kakofonie

ty uloz te dzwieki w jedna symfonie

nie siedze na tronie

ja od tego stronie

mam wieksze ambicje niz bycie idolem

mam serce uzaleznione od prawdy

robiac rap

je wypuszczam z klatki

chce czuc sie wolny

wiec juz wiesz czlowiek

dlaczego to robie dwa cztery na dobe

tu za bycie soba wytykaja palcem

a jak cos osiagniesz

mowia

ze to fartem

ciagle maja jakies ale"