ankh

quebonafide

choc przez wiekszosc czasu sie tu czulem nieszczegolnie

teraz od liczenia hajsu dretwieja mi lapy

moi ludzie mowia

ze najgorzej bedzie umrzec

ja tam ciesze sie

ze moge zrobic to bogatym

a nie mialem dokad isc

a nie mialem po co zyc

no a teraz kiedy mam kostucha sobie stoi za zaslona

dlaczego nie przyszla

jak zalamany plakalem o nia

nie chce umrzec dzis

najgorzej bedzie umrzec

bo teraz jest najlepiej

a moze to w ogole tylko sen?

czy gorzej ma ten w trumnie

czy ten ktory ja niesie

i ma swojego przyjaciela w niej?

jak pytasz co tam u mnie

to nie chce odpowiedziec

bo wiem

ze ci spierdole caly dzien

to sie nie mialo udac

czy ktos nade mna czuwa

i chronil mnie bym nie robil zle?

kiedy w moich myslach juz wiazalem ten sznur

nie wiem czy moglbym naprawde byc gotowy stad pojsc

skurwysynu nie

nigdy bym nie skonczyl jak tchorz

a od patrzenia na to gowno mam fantomowy bol

nawet nie jadac rollsem

nawet gdy jade porsche

krzycze jebac te forse"

Full Lyrics: ankh - quebonafide