nie na pensji zyc z dnia na dzien
i sie stalem kims przed kim mama ostrzegala mnie
wiec czy sens rozgrzeszac mnie
sie okaze w dniu kiedy przyjdzie azrael
opowiem jak wyglada zycie tu na co dzien
cpuny i menele w calym bloku jebie szczochem
dla wielu tutaj domem jest kryminal od pokolen
jointy jak aloes koja stres i mysli chore
ale znajdzie sie na flakon
awantury slysze otwierajac balkon
bo obrotny byl jak w pizdzie tampon
zakrecil sie i pekla dupa
gdybym byl gangsterem to bym raczej nie rapowal
tylko przed kamera chowal
nie mam podwojnych i nie mam przyspieszen
podwojnie cie policze jak sie spoznisz z procentem
nie na pensji zyc z dnia na dzien
i sie stalem kims przed kim mama ostrzegala mnie
wiec czy sens rozgrzeszac mnie
sie okaze w dniu kiedy przyjdzie azrael