siada odcinek szyjny kregoslupa od pochylania sie nad smartfonem
na miescie niezla dupa albo jak zwal korek
i juz predzej ja poczuje winny sie niz one?
do busa wpada usmiechniety ziomek
wzbudza w tobie cos w rodzaju niecheci
bo dla niego to jest niezbyt
a ty i ci smutni pacjenci to dla niego tlo jest
wszystkie znaki na niebie mowia podnies glowe
zapierdala bo od zawsze mowia nam nie wolno
jak nie umisz patrz sie na mnie
ja calkiem to dobrze robie
jade bajkiem wsrod korkow w celu kupienia bolkow
w celu zrobienia troche bolkow
odczuwam twoj wzrok na mnie gdzie nie patrze
sie nie nazwiesz chuderlaczkiem
co przedawkowali twarog i serwatke
jak sturridge po bramce albo trzeba podniesc sie
chyba to wykresle jak w grafik popatrze
zrob sobie przerwe juz od bycia chujowym
jak krzysztof z zespolu orly
latac za piecset plus? bramkostrzelnosci ujmijmy
tu cale osiedle sklada wniosek
ziomek neoplanem dawno juz dojechac mial
a jak nas za to nie lubisz
to milego za to nielubienia nas
w celu zrobienia troche bolkow
i gra nam pieknie harmonija
nie ufam tym co odmawiaja grilla
nie szukac wymowek lecz smialo wbijac
wezcie bojowe nastroje na bok
jade rowerkiem pod fontanne poczytac ksiazke
a w przerwie zagryzam jointa jonagoldem
bajecznie miec cala reszte i cala atencje
bo dla mnie to jest smieszne ciagle
jak konsekwentnie robisz cos
jak dobrze jebnie to ci bedzie mnozyc sos
a szprychy to ci beda robic cos
czujesz sie madafaka wychodzac z patoli w srednia
lecz nie rowerowa sciezka plis
i nie spinam sie to nie spinning
a czasem mam detke bowiem
czasem mocniej depne sobie
bo ktos jeszcze wezmie moje
a tego nie zdzierze o nie
ej lecz moze bysmy tak go wyprzedzili?
lece jak pan kleks moi mili
mowia mi: zejdz na ziemie chlopie
obcinaja mnie i sa zli jak golarz filip