zanim zniknie po nas slad
potluczona flaszka - nie ma za czym plakac
mam tylko swiatla nocnego miasta
farsa patrz jak sprawdzam
chyba znowu idzie mi na reke - as
i to jest piekne jak kazda o 3 w nocy rozmowa co nic nie wyjasnia
jak kazde 5 zl co wrzuca do garnka - tego nie zauwazam
bo odkad bylem mlody mialem w bani dramat
odkad bylem mlody chcialem zginac za dwa lata
odkad mordy widza tone w hajsach
ze sie boje a wychodze czesciej
odkad zyje mialem te platyny we snie
odkad babcia zmarla juz sie tym nie ciesze
dwa kroki i bym stad wyskoczyl wczesniej
same ziomy sie pytaja co jest we mnie - nie wiem
sam nie powiem co jest pewne
mam tylko dwie szanse albo i siedem
a jutra nie bedzie - ty znasz mnie jak jutro jestes ta pustka
zanim zniknie po nas slad
potluczona flaszka - nie ma za czym plakac
mam tylko swiatla nocnego miasta
zanim zniknie po nas slad
potluczona flaszka - nie ma za czym plakac
mam tylko swiatla nocnego miasta