bezpowrotnie
Singer:bialas
chcialem porozmawiac chwile
ze sie za toba stesknilem
ze juz nie mozna cie znalezc na tym bloku
w tamtym roku widzialem cie przy lawkach
nasza znajomosc to dosc dziwna sytuacja
na poczatku nie chcialas gadac ze mna
finalnie ja odszedlem no i plakalas niejedna noc
to tylko wspomnienie i nie ma szans zebysmy wrocili do siebie
czemu gadam o tym ponownie
po to zeby stad odejsc bezpowrotnie
wstawalem rano i jechalem na jutrzenke
ze nie bylem krolem w dziedzinie
czulem sie wielki smigajac rewirem
pies albo lamus nie mogl nam przeszkodzic
jak sie wbijalismy na murki i schody
pewnego dnia zaczalem miec dosyc
ale posmigalem jak ziomus poprosil
i nagle odeszlo to bezpowrotnie
czemu to o czym kiedys opowiadalem z pasja
nagle we mnie zgaslo i przypomina sie rzadko
wiec oddaje props i znikam stad bezpowrotnie
czemu to o czym kiedys opowiadalem z pasja
nagle we mnie zgaslo i przypomina sie rzadko
wiec oddaje props i znikam stad bezpowrotnie
a moim bogiem byl wtedy michael jordan
skrecona kostka byla jak klatwa
tak to wkurwialo jak pizde rzezaczka
minelo w chuj czasu zanim nas wpuscili
banda wiesniakow robila znow problem
gdy banda dzieciakow walczyla o progres
krecilem pilke na palcu ziomus
jak ten kolezka z logo bostonu
dzis choc jest bojo nie gramy
bylo nas wiecej i byl tu luz
a na lawce nas bylo pietnastu
wode pilismy jedynie czasami
nie bylismy az tak zdegenerowani
dupy wygladaly jak spelnienie marzen
sluchalismy tylko rapu z przekazem
kazdy mial respekt do siebie nawzajem
a zawisc tu byla jakims obcym krajem
zostali ze mna tu ci ludzie
tamte momenty wspominam bardzo dobrze
ale to zniknelo juz bezpowrotnie
czemu to o czym kiedys opowiadalem z pasja
nagle we mnie zgaslo i przypomina sie rzadko
wiec oddaje props i znikam stad bezpowrotnie