rozumiesz mnie bez slow i dlatego tu jestes
szukam siebie i sensu. to jak bladzic we snie
to kwestia dzialania jak to dziala sprawdzam
bo mozesz siebie stad zabrac
moze nie mam nic po czym by mi spadla lza na
na ktorym ucze sie latac?
chce miec skrzydla jak ptak man
pegaz albo gryf co mu niestraszna klatka
kolejne litry krwi pompuja serca w klatkach
czuje na swojej skorze jak okrutnie to bangla
nowa ture i burze co uleczy jak czas nas
to farsa. zaraza zywi jak matka
sa zywi to prawda. manekiny w zlotych klatkach
trybik tej machiny zlamala ma imaginacja. sprawdzaj!
rozumiesz mnie bez slow i dlatego tu jestes
szukam siebie i sensu. to jak bladzic we snie
ciagle bladze we snie. prosze wez mnie
mi zwiazano rece. mnie wpedzono w kleszcze
wiec wokol siebie sie krece i lecze swoje wnetrze
ja bije sie z czarna chmura
niewazne chcesz czy nie. to zabija jak pavulon
wiec chce odpuscic te walke. po niej krew plynie struga
w glowie rumor i ruminacje
dzis pytam ej czy stac cie by nie stac w tym bagnie?"