buty coraz bardziej czyste
bo sie spelnia przepowiednia
a dzisiaj to jebana epopeja
mordo dzwoni do mnie rychu peja
na facetime dzwoni rychu peja
pyta i mowi jak leci chlopaku
a kiedys to ludzie mnie chcieli odjebac
i beda tego chcieli znow!
i beda jeszcze mieli dosyc
a nie zyczyli slodkiej snow
chce juz tylko se rapowac do usranej smierci jak do poznej nocy
musza se posypac te glowy popiolem ci ze starej szkoly
ze bede gotowy jak na piersi bedzie krokodyl
dzisiaj mysle o tym ze jestem samotny w tym szybkim swiecie rozjebal mi sie bolid
ziomek obok ledwo sie buja na xanie
w kieszeni ma kotlet na ktorym jest krew
ze nie przyjebie sie pies
co drugi ziomal w gaciach trzyma lape jarania
jeden chce hajsu na browar i szlugi
ja chcialem tylko dumy stawiajac swoje brudne buty na czerwonym dywanie
jeden chce hajsu na browar i szlugi
ja chcialem tylko dumy stawiajac swoje brudne buty na czerwonym dywanie
na mej lewej rece zginal amor
nie pamietam dzis jak wygladaja
ze mna zawsze jest dzikusow stado
jeszcze polecimy do chicago
albo mnie kurwa pokochaja
dzisiaj dorzucam ziomkowi do bucha
rzucam na tace coraz grubsze joje
biurko juz jest cale w okruchach
pisze kawalek dla wszystkich moich dobrych ziomow
uczciwych dilerow i tych podpitych kolezanek
chce sie tu czuc jak jebany krol
chce sie tu czuc tak jak beezy blanco
jeden chce hajsu na browar i szlugi
ja chcialem tylko dumy stawiajac swoje brudne buty na czerwonym dywanie
jeden chce hajsu na browar i szlugi
ja chcialem tylko dumy stawiajac swoje brudne buty na czerwonym dywanie