byc tu do konca naszych dni
byc tu do konca naszych dni
ten kawalek nie przywroci zlotej ery
ale ten kawalek jest szczery ziom
poloz reke na sercu i szepnij
ze nigdy z tej mapy nie znikne
nawet jak bede w plecy na tym mixtape'ie
to i tak bedzie ze mna i ze mnie
sztuka to zatrzymac je gdy wszystko sie sypie
a my znow niczego nie doceniamy
ale wybieramy tylko prozny ped
niech kazdy zajrzy w siebie dzisiaj
po co on w ogole to pisal
zatrzymaj zle zapedy we mnie
bo czesciej czytam slizg niz pismo swiete
niech te slowa buduja mosty
ziom rachunek jest prosty
chce. byc tu do konca naszych dni
byc tu do konca naszych dni
ten kawalek nie ozywi big l'a
ale da wam do myslenia ziom
nie mam hummera ani chimer
ale w tych scianach mam nawet lato w zime
mam te same zmartwienia i powody do smiania
caly czas we mnie puchnie
bo bog jest moim najlepszym kumplem
o tej liryce uslyszysz w calej galaktyce
to jak nokaut w pierwszej rundzie
jak trojka w ostatniej sekundzie
jak przypal ktory na sucho ci ujdzie
jak prawda przy bujdzie ziom
byc tu do konca naszych dni
byc tu do konca naszych dni