jeszcze zanim tu doroslem
gdy jako dzieciak przez palce patrzylem sie na slonce
przepelniony marzeniami nie sciety niczego
chcialem poczuc co to znaczy zyc na calego
gdy mowilem nie placz mamo przez sluchawke za pleksa
ze po tamtej stronie dluzej lata leca
ale to wszystko juz za mna
bylo minelo i nie wroci juz wiecej
parcie na szklo to jest dla mnie obcy termin
nawet na legalu my dajemy rap podziemny
czas od teraz spelniac sny
dosc melanzy do zrzygania
nie patrzac na nikogo i bez wyrzutow sumienia
odcinam sie od syfu i zmieniam punkt widzenia
kazdy kurwa mial swoj wiek
dzisiaj nie ma we mnie nienawisci do swiata
juz wiem po co tutaj jestem
jakbym wlasnie sie obudzil
kiedys bieglem za szelestem bez skrupulow dla ofiary
dzisiaj juz bym tak nie umial
po co mi to w zlotym papierku gowno
aby ktos ukochany poszedl za ma trumna
ze zmienie od podstaw swego zycia struktury