twoje pojemniczki z szama czekaja sobie co rano
lapiesz klucze od mieszkania
kiedy laskawie kopnela w kalendarz
w samochodziku od pracodawcy czujesz sie
bedziesz sie po nim smazyl w piekle
ekspedientka podaje tylko kawe
twoj trener personalny i kosmetyczka byliby dumni
bookujesz wypad z dziewczyna
jarasz sie w kurwe na wylot
przewodnik i all inclusive pozwola ci poznac lokalna kulture na wylot
barber odswiezy ci zarost na wakacje
nie zapomnij o zaczesce a'la astek 2-12
to zycie wyglada kompletnie
wyglada kompletnie inaczej
kiedy wszyscy dookola tacy chetni
biore sprawy w swoje rece
nikt nie pytal czy wszystko okej
kiedy wszyscy dookola tacy chetni
biore sprawy w swoje rece
nikt nie pytal czy wszystko okej
wdech i wydech - jeszcze tylko to sami ludzie musza
choc kiedy im sie odechce
zrobi to za nich sztuczne pluco
wszyscy mi sie otwieraja jak fotokomorka
chca ze mna oprozniac otwarte butelki
zbieram dla nich nakretki
sa jak ich rodzice i by nie przezyli samopas
nic za darmo - nie wydaje mi sie niedowiarku
nawet ten numer pisze dlugopisem ze stoartu
mialem wspinac sie po szczeblach
ale chyba ktos podstawil mi ruchome schody
widze wodopoj na horyzoncie
i w jakim stanie bym nie byl
ze wroce do domu; autopilocie
w takim swiecie cateringu
tylko plecy sie same nie zrobia
kiedy wszyscy dookola tacy chetni
biore sprawy w swoje rece
nikt nie pytal czy wszystko okej
kiedy wszyscy dookola tacy chetni
biore sprawy w swoje rece
nikt nie pytal czy wszystko okej