wczorajszy dzien zamknalem na wszystkie zamki
wiem czego chce - mam dosyc walki
chcialbym teraz wcisnac play
niech zycie leci swym torem i wszystko bedzie w porzadku
moze najwiekszy problem nie istnial juz na poczatku
do ktorych wciaz dolewam wrzatku
bol i falsz tworza co dzien panorame
nie dostrzegac gestow i wzroku
choc czasem rozwiazanie widac gdzies na drugim planie
tu nie pomoze lod i lycha w dobrym roczniku
chcialbym w koncu odciac sie od syfu
by czasem wiecej dostac w zamian
juz wiecej z siebie nie dam
gdy zycie na mnie robi zamach
by czasem wiecej dostac w zamian
juz wiecej z siebie nie dam
gdy zycie na mnie robi zamach
nie musiec w tym celu zjesc zadnej tabletki
chce nie slyszec wiecej klamstw
ale nie chodzi o to zebym ja stracil sluch
chce mniej widziec debili i swoloczy
ale nie chodzi o to zebys mi wylupal oczy
chcialbym nie spotkac nigdy w zyciu pustych kregli
ale nie musiec w celu tym zyc
ze cos w nas tutaj jebnie
niestety chyba tylko tak mozemy sie obudzic
by czasem wiecej dostac w zamian
juz wiecej z siebie nie dam
gdy zycie na mnie robi zamach
by czasem wiecej dostac w zamian
juz wiecej z siebie nie dam
gdy zycie na mnie robi zamach
potrafia mysli wylaczyc ci
tam gdzie droga jest prosta
zbedne mysli tworza schody
choc mialem dobre intencje
zbyt wielu bliskich mnie kocha
by w zamian nic ode mnie dostac
chce rzucic zycie gdzies w kat
zabic ambicje i wybrac opcje zycia prosta
bo wielu gdzies tedy doszlo
choc wtedy nie bylbym soba
zginalby psychiczny komfort
choc znow za duzo wymagasz
choc czesto zyc mi nie pozwalasz
by czasem wiecej dostac w zamian
juz wiecej z siebie nie dam
gdy zycie na mnie robi zamach
by czasem wiecej dostac w zamian
juz wiecej z siebie nie dam
gdy zycie na mnie robi zamach