chce mniej

Singer:paluch

wczorajszy dzien zamknalem na wszystkie zamki

dzisiaj chce mniej

wiem czego chce - mam dosyc walki

oczy prosza sie o sen

zycie powieki dziurawi

chcialbym teraz wcisnac play

cialo na chwile zostawic

zrobic miejsce na byt

troske

duzo mniej rozsadku

niech zycie leci swym torem i wszystko bedzie w porzadku

moze najwiekszy problem nie istnial juz na poczatku

ostudzic emocje

do ktorych wciaz dolewam wrzatku

chce mniej widziec

oczyscic foto-pamiec

glupota

bol i falsz tworza co dzien panorame

nie dostrzegac gestow i wzroku

ktory klamie

choc czasem rozwiazanie widac gdzies na drugim planie

chce mniej czuc

wytlumic kazdy impuls

tu nie pomoze lod i lycha w dobrym roczniku

uczulony w chuj

jeden z tych alergikow

na swiata brud

chcialbym w koncu odciac sie od syfu

chce mniej

by czasem wiecej dostac w zamian

juz wiecej z siebie nie dam

znow zachwiana rownowaga

chce mniej

gdy zycie na mnie robi zamach

wciskam play

lece z bitem

to dla stresu tama

chce mniej

by czasem wiecej dostac w zamian

juz wiecej z siebie nie dam

znow zachwiana rownowaga

chce mniej

gdy zycie na mnie robi zamach

wciskam play

lece z bitem

to dla stresu tama

chce mniej widziec

jak ludzie sa pazerni

nie musiec w tym celu zjesc zadnej tabletki

chce mniej slow

kurwa mac

wiecej tresci

duzo wiecej zycia

chce mniej smierci

chce nie slyszec wiecej klamstw

nigdy tu

ale nie chodzi o to zebym ja stracil sluch

chce mniej widziec debili i swoloczy

ale nie chodzi o to zebys mi wylupal oczy

chce mniej stawac

wciaz do przodu kroczyc

nie z lufa przy skroni

na minusie w srodku nocy

chcialbym nie spotkac nigdy w zyciu pustych kregli

ale nie musiec w celu tym zyc

jak pustelnik

chce mniej chemii

wiecej natury wszedzie

ale nie tak

ze cos w nas tutaj jebnie

zabije wszystko

wyczysci wirus ludzi

niestety chyba tylko tak mozemy sie obudzic

chce mniej

by czasem wiecej dostac w zamian

juz wiecej z siebie nie dam

znow zachwiana rownowaga

chce mniej

gdy zycie na mnie robi zamach

wciskam play

lece z bitem

to dla stresu tama

chce mniej

by czasem wiecej dostac w zamian

juz wiecej z siebie nie dam

znow zachwiana rownowaga

chce mniej

gdy zycie na mnie robi zamach

wciskam play

lece z bitem

to dla stresu tama

chce mniej myslec

dla zwyklej zycia wygody

potrafia mysli wylaczyc ci

co jebia konsekwencje

tam gdzie droga jest prosta

zbedne mysli tworza schody

czasem pierdole wszystko

choc mialem dobre intencje

chce mniej milosci

zbyt wielu bliskich mnie kocha

oni daja mi wszystko

by w zamian nic ode mnie dostac

chce temu sprostac

oddac cieplo z nawiazka

czesto nie wiem

jak to zrobic

zawodzi milosny tomtom

chce rzucic zycie gdzies w kat

nie zapierdalac pod prad

zabic ambicje i wybrac opcje zycia prosta

isc wydeptana droga

bo wielu gdzies tedy doszlo

choc wtedy nie bylbym soba

zginalby psychiczny komfort

mniej odpowiedzialnosci

czasem czuje zycia bagaz

kolejne torby na barkach

jak pierdolony tragarz

udzwigne wszystko

choc znow za duzo wymagasz

kocham cie zycie

choc czesto zyc mi nie pozwalasz

chce mniej

by czasem wiecej dostac w zamian

juz wiecej z siebie nie dam

znow zachwiana rownowaga

chce mniej

gdy zycie na mnie robi zamach

wciskam play

lece z bitem

to dla stresu tama

chce mniej

by czasem wiecej dostac w zamian

juz wiecej z siebie nie dam

znow zachwiana rownowaga

chce mniej

gdy zycie na mnie robi zamach

wciskam play

lece z bitem

to dla stresu tama