chce zyc

sobel

siedze i probuje zadbac o siebie

i zadbac o spokoj

trudno mi bylo przezywac to zycie

i normalnie stawiac ten kroczek po kroku

moge sie uczyc jak wychodzic z mroku

moge nauczyc sie patrzec co w okol

bedac tak mlodym robilem za duzo

mamo przepraszam

daje ci spokoj

wierz mi

nie umiem sobie poradzic

nie chcesz wiedziec nic

nie chcesz wiedziec tego ze ja

chce zyc

chce wszystko znowu naprawic

glos mam zdarty bo krzycze im

ze nie chce zyc tak jak kiedys

bo nie chce zyc

tak jak

tak jak

tak jak

kiedys

zawsze bylem i bede twardy

jak kazdy mysli o byciu martwym

jak czasem mysle ile bylem warty

to zawsze widze ten gnoj

wiesz

zawsze zylem to rzucalem karty

szymon wygra

a moze spadnie

dzisiaj kochac nie umie kazdy

a jednak zyje zyciem we dwoch

nie wiem jak isc do przodu

i chyba nie chce sie martwic

bo przeciez w koncu sie dowiem

jak moge przestac ich ranic

tanczy wokol ta brudna dusza

ja nadal siedze w tym co tu mamy

jak mialbym patrzec w dawne koszmary

to z nimi zginal by tez moj mozg

tylko zrobie pozniej zaluje

jak nic nie mowie

tak to probuje

znow widze swiatlo przez dlugi tunel

znow siedze tu i pisze

wierz mi

nie umiem sobie poradzic

nie chcesz wiedziec nic

nie chcesz wiedziec tego ze ja

chce zyc

chce wszystko znowu naprawic

glos mam zdarty bo krzycze im

ze nie chce zyc tak jak kiedys

bo nie chce zyc

tak jak

tak jak

tak jak

kiedys

tak sie ciesze ze mam marzenie

i ze je spelnie

blizny na ciele

wiec nie mow mi w ciebie nie wierze"