chudy chlopak

Singer:kali

chudy chlopak stoi sam

na ulicy stoi sam

na ulicy stoi sam

na ulicy sam

chudy chlopak stoi sam

na ulicy

deszczu strugi przemoczyly baggy jeansy

moze to byly slone lzy mojej matki

a pioruny zagluszyly bolu krzyki

ja nie chce zyc tak jak oni

nie chce byc tak jak oni

bo mam w sercu marzenia gornolotne jak boeing

mam te kamienie w kieszeniach

niechaj poniesie mnie chodnik

gdzie ta hajsu pakamera

wszedzie wejde jak szkodnik

a nadzieja nie umiera

tak poza tym nic

nie mam blizny

zycie sprawia bol

urodzilbym sie jeszcze raz gdybym tylko mogl

zeby mama byla soba

a tata byl obok

zeby tylko byl

dal mi poprowadzic nowy woz

wolalbym nie miec komputera

by ich tylko nie rozdzielac

jestem taki maly

ale musze byc jak zuch

zacinam sie jak telewizor

czuje sie jak duch

czemu takie liche cialo dal mi dobry bog? czemu

powiedz?

wole nic nie mowic

kiedys znajde przyjaciela w kartce

i ze lzami w oczach jej wszystko opowiem

ciagle budza mnie koszmary

nocne mary

szatan sie dobijal

ale czuwal aniol stroz

dal mi poczuc

ze przelamie lod

przyjdzie dzien

gdy przelamie lod

stanie za mna lud

poki co

stoje tutaj sam

chudy chlopak

chudy chlopak stoi sam

na ulicy stoi sam

na ulicy stoi sam

na ulicy sam

chudy chlopak stoi sam

na ulicy stoi sam

na ulicy stoi sam

ej

co ty o mnie wiesz?

nasluchales sie numerow

minela cie tresc

pamietam jak pizgalo zima

gdy zjebal sie piec

kiedy grzal mnie pies

jak musialem kombinowac

zeby miec co jesc

moje zycie to nie roztanczony la la land

goryczy smak w ryju zatuszowal skret

ciagle czuje lek

ale ona jak cudowny lek

gdzies tam jest

a ja eklektycznie egzystencje kleje

ide tam

gdzie mnie wywieje

tam gdzie rap dj-e

tam

gdzie mrok

zlodzieje

nie dla mnie domek

predzej kojo i dolek

stoje za mikrofonem i sie boje ci pokazac co mam w srodku

bo ulica zjada slabych w zarodku

stoje sam z reklamowka na zarobku

i patrze na twoja torebke

mysle jak ja rozkuc

potem skuc sie jointem i zaczac od poczatku

obudzic sie samotnie i znow czekac do piatku

a wokol tylu ziomkow

kazdy mowi dawaj kali