chwila

wac toja

jol czasem trzeba sie wyluzowac

a czasem trzeba sie spiac

trzeba sie spiac

ta chwila na chillout to obiekty

wlacz te spokojne kawalki kojace

ja wlacze je

poloze sie tak wygodnie

niech glos ten przechodzi mnie

jak by byl pradem na dobre

w tym stanie moglbym sie zatracic

to znaczy

obloki lapie w palce

i w tej ciaglej walce o cos tam

wciskam stop

lece jak aeroplan w przyszlosc bo

to jest moj na niebo plan

byc non stop fly

jak high na dachach na wiezowcach

na manowcach nigdy nie skonczyc

moja postac to nie kolory wojny

barwy szczescia mam barwny wszechswiat

kazdy chce tak ale woli tvn i serial

trudno wygrac i latwo przegrac

oczywistosc i bezsens jak barwy szczescia

jak kazdy wiesz jak wolac o pomoc

i orac se banke wciaz konac na nowo

to tak fajne i chyba tego pragniesz

bo przy kazdej szansie wciaz wciskasz cancel

twardziel jestes

i dajesz lekcje jak zyc

chociaz sam nie wiesz kim juz jestes

kogo grasz a kogo widzisz w lustrze glupcze

twoja twarz to nie ty to nie slowa glupcze

ty produktem znanej marki

ty szarym guzikiem u zlotej marynarki

zaczniesz walczyc nie opuscisz wahadla

wahaj sie wahaj by smierc cie dopadla

powiedz mi kto przybiera diabla postac

to nie ja moja nawijka jest boska

to nie rap to nie tak moge robic to od tak

bo to w nas siedzi blask a swieci jednostka

jednostka przybiera zlota postac

popatrz to u podstaw jest nas wiec rozwin to sam