na niebo wschodzi slonce w kolorze ponuro czarnym
jego promienie przeszyja cie
tego rozwoju wydarzen nie przewidzial nawet darwin
trupy wisza na linach uplecionych z naszych bandan
a ja jak czarna mamba wycisze w tobie puls
mam w glowie wizje o ktorych nie snil pulkownik kurtz
rozpryskowa smierc wypluwa ciezki mozdzierz
bezlitosnie prowadzimy walki
maski gazowe i duszace opary siarki
zatrujemy w twoim miescie wodny zbiornik
przewodze demonom wojny niczym bezwzgledny tyran
obwieszony granatami zamachowiec - samobojca
powstalismy z krwi przelanej na bitwach
nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarzy
serca wybijaja rytm wojennych marszy
kazdy z ludzi walczy w imie wlasnych zasad
dzisiaj wschodzi czarne slonce
pod kurtka meczennicy chowaja pasy szahida
miliony zabitych ludzi w walce o swiatowy tron
krew z rozerwanych cial wchlania wysuszona gleba
podkladamy ogien pod rzadowe budynki
caly swiat zobaczy twoja egzekucje przez internet
bosowie karteli wspomagajac zakup
finansuja nasze poczynania ze sprzedazy dragow
publiczne sciecia generalow przy pomocy maczet
porywacze dzieci nawiazali kontakt
krotka pilka - smierc albo spelnienie zadan
wyjebalo szyby z okien w promieniu kilometra
swiatowy dyktator naciska czerwony guzik
powstalismy z krwi przelanej na bitwach
nasz ognisty rydwan jest gotowy do szarzy
serca wybijaja rytm wojennych marszy
kazdy z ludzi walczy w imie wlasnych zasad
dzisiaj wschodzi czarne slonce