czern

slon

znowu czarny karawan sunie powoli przez asfalt

a my na twarzach wycinamy szklem usmiech blazna

spokoju nie zaznasz

zyjac w ciemnej matni

pierwszy oddech masz od matki

my wezmiemy twoj ostatni

zgadnij co dzis przyrzadzimy ci na obiad

opiat

halucynacje

arachnofobia

tortura wodna z chin manipuluje mozgiem

takze za kilka chwil umrze w tobie wszystko co ludzkie

to sa okrutne wizje

nasza komnata tortur

a to

co z ciebie zostalo stygnie w plastikowym worku

okaleczony korpus w bagazniku auta

powojenny bagnet dziadka

domowa cesarka

ebonitowa palka

kominiarka

kastet

kazdy pojedynczy wers zamienia mozg na miazge

dudni ghettoblaster

wielkomiejski beton

po tubylcach nie spodziewaj sie humanitarnych metod

zgnily fetor

demon kaze pic na umor

jak upior zostawiamy po sobie sterty trupow

w poszukiwaniu lupu

ruszamy na lowy

cieciwa luku

trujacy jad strun glosowych

pierwszoligowy sklad

rap w chorym stylu

niech wiec kazdy wack zrobi dwa kroki do tylu

skurwysynu

zawieszamy poprzeczke tak wysoko

ze nawet idac na szczudlach nie wykurwisz w nia glowa

to nasze male swieto

czarny karnawal

produkcje

ktore chwytaja za serce jak zawal

balaklawa

sunie czarny karawan

a ty bij na alarm

znow plynie slow lawa

to nasze male swieto

czarny karnawal

produkcje

ktore chwytaja za serce jak zawal

balaklawa

sunie czarny karawan

a ty bij na alarm

znow plynie slow lawa

to jest czarna msza

czarny dusiciel boa

wyzsza szkola

tajemnicze znaki na polach

to krew czarna jak smola

trumny w czarnej ziemi

tam

gdzie zgnilizna jest jedynym odcieniem zieleni

oczy pozbawione zrenic

ludzie traktuja sie podle

tam

gdzie litosc jest oznaka slabosci

rzadza zbrodnie

czarny kaptur

czarne spodnie

sznurowadla

jak czarny doberman bedziemy skakac ci do gardla

to wrogosc i pogarda jak dwa skurcze serca

ludozerca sprawnym ruchem kark skreca

czarna esencja

skrzep plynie do tetnic

lewitacja w mroku

znowu skacze po petli

to zwiedly kwiat

swiat zamieniony w popiol

topielec

larwy maja cuchnacy wodopoj

popekane sciany blokow

niczym pocieta skora

barbituran

woda o smaku siersci szczura

czarna dziura wciaga nas powoli do srodka

czarna new era

czarne nike

czarna nokia

blade twarze w oknach

zywe trupy

zombie

z checia by nas rozszarpali gdyby tylko mogli

zapomniane modly

czarny sabat

zer

pochlania nas pustka

bezgraniczna czern

jak zatruty ciern

wbijam sie powoli w rane

piata nad ranem

papier wchlania czarny atrament

to nasze male swieto

czarny karnawal

produkcje

ktore chwytaja za serce jak zawal

balaklawa

sunie czarny karawan

a ty bij na alarm

znow plynie slow lawa

to nasze male swieto

czarny karnawal

produkcje

ktore chwytaja za serce jak zawal

balaklawa

sunie czarny karawan

a ty bij na alarm

znow plynie slow lawa