droga do piekla

paluch

kroczy orszak umarlych do krainy mroku ksiaze

wiele imion mu danych jedno znasz dobrze pieniadze

slij poklony

kajaj sie

zapierdalaj

kolekcjonuj ikony z wizerunkiem pana

demony zaciskaja szpony na umyslach mamony

chca tony i sie na niej wyspac

szalony swiat chory czy istnieje gdzies przystan

gdzie esencja pandory puszki nigdy nie zawisla

plynie koryto i plynie monet rzeka

pazernie

do pelna

syto

mosiezna dieta

wysokie progi

cud

bog trzymany za nogi

kukielki show biznesu przyjebani jak jogi

synagogi zlapie czary dysko - pysko

lekkie obyczaje - wczoraj iza dzis kurwisko

ej ziomus to nie wszystko bo kolejna dusza kleka

zlo tez ci poda dlon zaprowadzi cie do piekla

na drodze do piekla

gdy spragniony stan na chwile

u celu nie znajdziesz piekna

poza spiewem martwych syren

wiesz juz

kto twym panem

kto szepta przez ramie

to juz nie twoja dusza nowej juz nie dostaniesz

kto slyszy twoj pacierz gdy serce jak kamien

idz w pokoju na wieki wiekow amen

dzielnice psychopatow gdzie kawalerow zenia z kosa

brutalnosc to ich atut oni z domu to wynosza

obracaja krwawa forsa

forsa miloscia

i czesto miedzy nimi ona jest

niezgody koscia

mijamy sie jak znamy sie to przybijamy piec

choc jedyne co nas laczy to pochodzenia wiez

nasze kamienice bloki ulice matki polki

moja bronia zwrotki i kosy i mlotki

to sa miasta uroki kazdy ma sposob na zarobek

jedni pracuja jak tloki inni maja krotsza droge

to dwa rozne swiaty jak ferrari i fiaty

na tej samej ziemi mix biednych i bogatych

masz spracowane dlonie hajs odkladasz na raty

chcesz szybka

duza flote leb pociety jak katy

mozliwosci wachlarz mozesz miec wszystko na tacy

jesli sie wahasz zostan przy legalnej pracy

na drodze do piekla

gdy spragniony stan na chwile

u celu nie znajdziesz piekna

poza spiewem martwych syren

wiesz juz

kto twym panem

kto szepta przez ramie

to juz nie twoja dusza nowej juz nie dostaniesz

kto slyszy twoj pacierz gdy serce jak kamien

idz w pokoju na wieki wiekow amen

lece przez niebo nim zgasnie mi slonce

mam czarne sumienie i pieklo na drodze znam

cie nie obchodze wiem o tym dobrze

bo predzej niz na moj slub przyjdziesz na pogrzeb

raz sie zawiodles nie wejdziesz znowu tam

dotkniesz dna mozesz dotknac grobu man

nie jestes zly na pewno nie dobry

bo nawet psychopata do boga wznosi modly

ze wiarygodny nie konieczne prawdziwy

wielokrotny wplyw dawki adrenaliny

ziemia jest jak puszka wszyscy w niej siedzimy

rodzimy sie umieramy i odchodzimy

nie zyskamy wiem

swiatem rzadzi mafia

watykan

polityka i biurokracja

ludzi jedna nacja trojan niszczy wszystko

pewien tylko siebie i smierci bo jest blisko

na drodze do piekla

gdy spragniony stan na chwile

u celu nie znajdziesz piekna

poza spiewem martwych syren

wiesz juz

kto twym panem

kto szepta przez ramie

to juz nie twoja dusza nowej juz nie dostaniesz

kto slyszy twoj pacierz gdy serce jak kamien

idz w pokoju na wieki wiekow amen

Full Lyrics: droga do piekla - paluch