w myslach odmierzamy czas
nie zabieraj mnie na drugi brzeg
dla krawedzi z toba jestem
potem znow znikniesz jak duch
jak po drugiej stronie lustra widze caly swiat
bezszelestni - juz nie znajda nas
polaczeni gdzies pomiedzy
na krawedzi z toba jestem
oddaj mi swoje potwory senne
ale nie boj sie ciemnosci w miescie
wiaza tylko slowa te wypowiadane szeptem
dam ci tyle samo ile od ciebie wezme
potem znow znikniesz jak duch