efekt lucyfera

slon

nasi dziadkowie dorastali w cieniu swastyk

naszych rodzicow indoktrynowali czerwoni klamcy

to sa fakty czlowieku

musisz skumac to wreszcie

pozniej przyszedl nowy czas

pokolenie 1200

nie chce zyc jak trup

byc systemu ofiara

nie szukam prawdy w miejscach

jak telewizyjny tarot

ludzie sklamia dla zysku

nie jestem slepy i gluchy

tutaj chciwosc podtapia moralnosc w morzu juchy

rzadzace grupy zaciskaja bankowy stryczek

psychotropy wyciszaja paniczny strach przed zyciem

sami budujemy znieczulice

widze to co dnia

jestesmy jak cmy zgubnie lecace do ognia

codziennosc bywa okrutna

za duzo chemii i alku

czterech karkow zgwalcilo jakas malolate w parku

pocieli jej twarz dla zartow

mowiac

ze jest deska

a dzisiaj ofiara gwaltu spodziewa sie dziecka

nie potrafimy przestac

popadamy w obled

politycy klamia wycierajac pysk godlem

ludzie podobnie do dzieci sa na klamstwo podatni

wiec zamknij ryj

zryj

pracuj i plac podatki

chaos

anno domini

na ulicach czolgi

pomnik wolnosci zbudowal niewolnik

oblicza wojny

zysk ponad prawo

dla wielu glos zdrowego rozsadku wzbudza zalosc

chaos

anno domini

na ulicach czolgi

pomnik wolnosci zbudowal niewolnik

powolny proces klamstw ruszyl juz dawno

a ty nie daj sobie wmowic

ze fikcja jest prawda

widze zlo

widziane naszymi oczyma

machina nagina

jak hiroszima

zatrzymac by jeden cios

cos znow sie zaczyna

plonaca mina na final

lucyfer sie o mnie pytal

ale powiedzialem dosc

chodz

chodz

mala chwila nie wierze w dobro i zlo

gra w kosc

skamielina

gdzie chciales zbudowac dom

mam prom

ktorym plyne przez oceany absurdu

od czasow kurdow do dzis zataczamy petle

ludzie

pasozyty pochlaniaja matke ziemie

zycie zabija

a my zabijamy siebie na wzajem

oliwnym rajem nie nazywaj piekla

tu ojciec rucha corke

kosciolem rzadzi sekta

selekta

spektakl bys stanal na rekach

scena to nie teatr

a rap nie marionetka

dlawia nas matrixem

wybor jak tabletka

dziekuje morfeuszu

zostaje gdzie moja mekka

chaos

anno domini

na ulicach czolgi

pomnik wolnosci zbudowal niewolnik

oblicza wojny

zysk ponad prawo

dla wielu glos zdrowego rozsadku wzbudza zalosc

chaos

anno domini

na ulicach czolgi

pomnik wolnosci zbudowal niewolnik

powolny proces klamstw ruszyl juz dawno

a ty nie daj sobie wmowic

ze fikcja jest prawda

lucyfera efekt

to jest scierwa sciezka

ktora nozdrzem wjezdza

we lbach zostawiaja bezlad

osiedla nie chca

ale wiedza

ze to sprawa gownogenna

dusza na dachu bloku

wola nie radzi: nie skacz

alkohol beszta tez

jak o tym nie pamietac

gdy za winklem widze zuli w dni powszednie

weekend

swieta

to lekcja nie ze szkolnej lawki

pamietaj gdzie jest twoj wyznacznik

lucyfera efekt w koncu psuje swe zabawki

jak swiat szeroki: wojny

mordy

przemoc

gwalty

wiecej wiemy o gwiazdach niz o wnetrzu wlasnej czaszki

zlo w kazdej postaci od masaja po lobbystow

czeka w dna

az zdejmiesz z niego cudzyslow

wtedy mozesz klepac w mate

ono cie nie pusci z klinczu

to chciwosci postep funduje masom pchli byt tu

chca bys na rozsadek w glowie zawsze mowil intruz

fundamenty swoje maja start w twoim wyzysku

innych budowlany zuraw nie wyciagnie z przeswiadczenia

ze zabijac za religie

to odwrotnosc lucyfera

tu czas ucieka

gdzie nie trzeba stac z zegarkiem

ziemia dla demonow jest kurwa lunaparkiem

chaos

anno domini

na ulicach czolgi

pomnik wolnosci zbudowal niewolnik

oblicza wojny

zysk ponad prawo

dla wielu glos zdrowego rozsadku wzbudza zalosc

chaos

anno domini

na ulicach czolgi

pomnik wolnosci zbudowal niewolnik

powolny proces klamstw ruszyl juz dawno

a ty nie daj sobie wmowic

ze fikcja jest prawda