ej ej ej

wac toja

jeszcze zyje

jeszcze chwile na to mam

obcinam tylek

potem pije

pale

gram

i nic na sile i tak zyje robie rap

nie masz sie czego bac. toja i squad man!

jeszcze zyje

jeszcze chwile na to mam

obcinam tylek

potem pije

pale

gram

i nic na sile i tak zyje robie rap

nie masz sie czego bac. toja i squad man!

szukam pretekstu

by uciec znow

od tepych glow i ich stada i ich pustych slow

znow mnie dopada lyk i buch

dalej lyk i buch

zapadam w sny na jawie i juz ze wszystkim chuj

zaraz wejde na sciane

albo rozdrapie mozg

poznaj moj smak

wez mnie w dlonie i wloz do ust

obie rece zajete

wiecej nie rozkminiaj

razem z toba dzis odlece

skrecam jointa skurwysyna!

to survival jest

dzien za dniem lapac stan ten

daj mi starter pack: tusz

pioro i z diablem pakt

daj prawde nam nie wazne jak bardzo jest gorzka

czuje jej posmak

az wykreca mnie od srodka

jestes tak nisko

a tak bardzo nieba dotknac chcesz

zycie daje ci nieczystosc

napojem bogow krew

gdy czujesz wolnosci zew

wiedz to iluzja

obserwuj swoj smiech we wszystkich krzywych lustrach

jeszcze zyje

jeszcze chwile na to mam

obcinam tylek

potem pije

pale

gram

i nic na sile i tak zyje robie rap

nie masz sie czego bac. toja i squad man!

jeszcze zyje

jeszcze chwile na to mam

obcinam tylek

potem pije

pale

gram

i nic na sile i tak zyje robie rap

nie masz sie czego bac. toja i squad man!

widze tylko top

juz nie wiem gdzie inni sa

i mam tylko glos co wiedzie w jedna ze stron

za mna krzyk hord jedziesz i podpal to"