ghoul

guzior

chleje codziennie

lubie sie napic

lubie sie napic

musze sie w domu zaszyc

nie no serio musze sie zaszyc

chleje codziennie

lubie sie napic

lubie sie napic

musze sie w domu zaszyc

nie no serio musze sie zaszyc

tyle zasobu ognia

za soba ognia

i jakims cudem zyje dalej jeszcze

robie hajsy

w glowie ukladam plany sam

choc na okreta ryje banie ten stres

mam olej w glowie

na niej siano

w kielni niewiele czasem lecz wyjebane w reszte

pierdole to co mi pisane jest

i biore w rece zycie za leb

niech ssie

tak kurwa jest najlepiej

no bo co niby mialbym tutaj zostawic liscik?

jak pizdy bez sily

choc czasem daje ja niewlasciwe zrodlo to iskrze

nikt na mnie nie wplynie bo sie rozstajemy

a dopiero sie poznalismy

jestes identyczny jak osoby z ktorymi przestajesz

nie kumam bo nigdy nie przestalismy

jol

tak nieraz gwoli przypomnienia

no wlasnie masz znow kurwa ucieklo cos mi

mam wspomnienia ktore zacieram

a umysl to nosnik

dla mnie rap jest troche

jak gardze tym w sumie im bardziej poznaje to co w nim

bo im blizej prawdy sie znajde tym dalej od rzeczywistosci

chleje codziennie

lubie sie napic

lubie sie napic

musze sie w domu zaszyc

nie no serio musze sie zaszyc

chleje codziennie

lubie sie napic

lubie sie napic

musze sie w domu zaszyc

nie no serio musze sie zaszyc

jakkolwiek nie bylbys uprzedzony do mojej osoby

i tak cie zaskocze

nie poderwe z siedzenia dupska

ani zadnej dupy

umiem za to zarywac noce

nie lubie sie zamykac w sobie

i mowic za cicho

co mysle i wszystko mam w nosie

i nie jest ciezej mi w ogole

chociaz czuje sie juz jak syzyf

gdy ta beke tocze

chodzacy oryginal i nie wklejam cracku

zrozumialem juz jak mozna duzo stracic

jak duzo dni przede mna

prawie nie widac

chociaz moze ja w sina dal gdzies sie patrze

nie widze ludzi na ulicach lub sam snuje sie juz jak postac

moze to cos znaczy

gdy wychodzisz z chaty to wiesz

ze to tak jakby nie do konca jestes ty #surogaci

zaufalem oczom i poznaje te suki noca

nie wierze co widze juz prawie

w sumie wiem co ja pierdole i po co?

bardziej przejrzyscie mowic juz nie potrafie

mam calkiem odrebny lot

zreszta to swoi to wiedza

nie musze tlumaczyc ziom nawet

to nie jest stage diving

a nosi mnie strasznie

i probuje jakos ugasic to w trawe

jebne na jape ziom przez te kobiety

nie wiem czy mam myslec

ze sa wszystkie takie

paradoksalnie te szmaty sa najbardziej mokre

wtedy gdy sa powykrecane

nie bede sobie psul krwi tym

i zatruwal smieciami glowy to poprzysiegalem

to znowu jak krew w piach tu wszystko

a jak zanieczyszcze tym pluca to oczyszcze banie

moze

na poczatek mam nadzieje

ze mi glupcy wybaczycie

zydowski bekart nastawilby drugi policzek

czytalem biblie pierwszy raz z nudow nacpany feta

15 lat pozniej przez to wciaz chodze nachlany w beton

mijasz mnie w bramie

patrzysz w ziemie mlokos

sam nie wiem po co

nie wkurwiaj bedzie spoko

wandal nie psiknie szprejem w oko

nie ufam blokom

polowa rzuca juz chlanie na bank

i nie ze wiatr w oczy wieje

to slowa rzucane na wiatr

i chuj skoro zrobisz pieniadz

rusz glowa

jedna z oski skumala doslownie

ssala hurtowo

pamietam jej oczy

czas ciagle zabija nas

jestem na wojnie z tym skurwielem

staram sie zabic czas

pani psycholog mowila leczy czas rany to prawda

te psychotropy tej szmacie wciskalbym garsciami do gardla

taki patus

czas mnie zepsul

najpierw zycie potem rap

pierdole wasza kulture

ale w ryj dac moge dac