twa misja dobiega juz konca
lecz zatykasz uszy i chcesz ja rozciagac
pytanie jest tylko dla czyjego dobra
o za slabych pracach i cudzych kredytach
i w sumie to samej ci przykro i wstyd
czego dzis musisz sie chwytac
gdy ty wyfruwalas to troche tez po to by zagrac na nosie rodzicom
bo chyba nigdy nie wierzyli
ze sie zdecydujesz przekroczyc rubikon
w domu nie slychac muzyki
jak makiem gdy wylaczysz tv
a dopiero co tu sie darlas na niego czy moglbys to dziecko przyciszyc
nad toba pokasluje starzec
pod toba biegaja se brzdace
i choc schodow jest tyle samo to w gore ci blizej niz w dol jest
na nowo sie trzeba wymyslic
moze odkurzyc stare marzenia
niedawno uczyl sie chodzic a przed chwila cel obral sobie i poszedl
opuszczamy gniazda po to by poznac smak wolnosci i wrazen
walczymy o to by leciec jak chcemy
a nie tak jak wiatr nam kaze
staram sie dotrzec wysoko
gdzie nie ma zaklocen na pasmach marzen
droge te jedynie czas nam wskaze
pierwsze wybicie z nog i trzepot skrzydel i wielka niepewnosc co zaraz sie stanie
boisz sie lecz tego nie pokazujesz
no bo sam sie na to porwales
za chwile sie nacpasz wolnoscia
potem zmierzysz z rzeczywistoscia
ale podswiadomie sie czujesz bezpiecznie
bo masz dokad wrocic jakby tam nie poszlo
to nie masz na mysli pokoju
lecz pare kwadratow pozniej juz nie robisz parapetowy
a jak ci nie idzie to starym sie starasz nie mowic
idz kupic to all inclusive
z kwadratu to milo az wyjsc
lecz w zamian nikt nie meczy bani jak wracasz na klawisz pijany
ze. tak latwo zachlysnac sie tym i plynac az zlamie sie wioslo
przeraza cie wszystko i nic
masz jedno zadanie - dorosnac
opuszczamy gniazda po to by poznac smak wolnosci i wrazen
walczymy o to by leciec jak chcemy
a nie tak jak wiatr nam kaze
staram sie dotrzec wysoko
gdzie nie ma zaklocen na pasmach marzen
droge te jedynie czas nam wskaze