ty pytasz mnie ciagle co zmienie na blokach
smierdzi mi z kielni jak wsiadam do fury
a ziomal sie cieszy bo lubi jak chmurzy
bo pod nosem snieg im proszy
niz walic te wlosy meduzy
nie skumasz tu ziomow z betonu
pale se topy i unikam chorob
mlody czubaka je krzaki po krzakach
bakam nie blagam robie postep
upor jak beezy wiec mierze wysoko
wysoko to bedzie na pewnojak zostawie prace i zajme sie rapem na sto pro
nikt mi nie mowil ze bedzie tu oka
kwicik nie leci nam z okna chlopak
dawno juz robie na siebie
ze wszystko co mam to od boga
i nie wiem czy kiedys osiagne co pragne
naprawde zaprawdzie w prawdzie nie gubie sie nigdy
to chyba z blokow instynkty ziom
i znow czuje sie jak dzieciak
kiedy wokol smutne twarze
nie chce pytac o nic wiecej
jak dzieciak wam prawde daje
juz nie myslec o problemach
a mi daje do myslenia ten pokruszony temat
juz nie myslec o problemach
a mi daje do myslenia ten pokruszony temat
moi ziomale jak szlugow paczka
czasem sie ktos stad wypali
ktora przestala sie z nami tu witac
jak ugaszenie swieczki- zostawimy dym po sobie
jak masz problem do mych ludzi to przejdziemy sie po tobie
juz nie myslec o problemach
a mi daje do myslenia ten pokruszony temat
juz nie myslec o problemach
a mi daje do myslenia ten pokruszony temat
juz nie myslec o problemach
a mi daje do myslenia ten pokruszony temat