dzis krzyczysz bede zawsze obok - ameno
jutro znowu siedzisz sam ze soba - ameno
mam popierdolone zwidy widze to czego nie widzisz
skladam chude palce w krzyzyk moje - ameno
gdy krok to szansa i los nam gra
mam dusze starca nie umiem walca
gdy krok to szansa i los nam gra
mam dusze starca nie umiem walca
wkladam zblazowany moje hypervenom
obok sztuka jak z reklamy kinder bueno
wszyscy cos mi pieprza o milosci w kolko
ale gdzie nie spojrze wszedzie widze przemoc
jeszcze wczoraj nagrywalem spiety demo
teraz lezy pieniadz jak pod erytrea
jestem epidemia z wizja dzieci emo
dzisiaj slyszysz bede zawsze obok - ameno
jutro znowu siedzisz sam ze soba - ameno
skladam chude palce w krzyzyk moje - ameno
z miasta ktore nie ma zadnej perspektywy
tylko przejsc przez kryzys
wez to skoncz albo zabij mnie
strzelaja do mnie jak do harambe
ile razy to bagno probowalo zabic mnie
potem skurwysynu zaraz smierc - ameno
gdy krok to szansa i los nam gra
mam dusze starca nie umiem walca
gdy krok to szansa i los nam gra
mam dusze starca nie umiem walca
ciagle splywaja tylko winy
tylko czy mi na dobre wyjdzie - to beznadzieja
nie widzi mi sie i lypie okiem
chca mi wejsc na leb albo bym zdechl jak pies
telefon zdechl na laczach
lecz skoro na lepsze sie zmieniam
jak ci na pierwsze wybieraja lider
czesto na drugie ci daja samotnosc
nie raz sie na niej miewalo miec lipe
choc niby na zdjecia zerkajac nie powiesz
czy z polowy jestem martwy
gdy nie bola glowy takich
jestem chory czy normalny
widze wiecej - i to troche ciezkie dla mnie
bo mi kurwa peka serce i to dzieje sie codziennie
jakby chcialo odciac tlen
gdy krok to szansa i los nam gra
mam dusze starca nie umiem walca
gdy krok to szansa i los nam gra
mam dusze starca nie umiem walca