uciekam w tych procentach
juz tyle razy mialem przestac
pierdole nie chce wcale przestac
typy sie pruja jak tanie ubrania
damy daly nie musze namawiac
prowadzac samochod widze tylko odblaski ich swiatel
braciak czekal az zaliczy zaraz wjezdzamy w to dabem
a nie kurwa jak na randce
falszywy jak joker jestem
lece za zwyciestwem i po makale
dumny choc sie nie chwale wcale
i z kazdym wdechem mniejsza presja
mniej egzaltacji mam pomocnikiem agresja i wiecej wrogow mam
taki urok tej drogi prowadza nas przez dno
zatrzymuje swe trwogi nie boli mnie przemoc
dlugo czekalem na zmiany i w koncu juz nadaje sie
ciagle zycie na minimalnych nudzi juz mnie
i tak mnie niesie to wysokie zycie highlife
z klamstwem na dnie czy na szczycie highlife