ibra

bedoes

nie chce wiedziec po ile masz gram

nie chce tam wracac

powiedz ile musze ci zaplacic za milosc?

zawsze gdy jestem sam za duzo mysle o stratach

umialbys za to zginac? umialbys zabic?

nawet gdy przychodzimy na swiat kazdy z nas tylko rani

noze na krtani

w oczach zwierzat to my jestesmy zwierzetami

nie raz upadlem

nie bylo nikogo kto umialby sie za mna wstawic

na szczescie lzy maja taki sam kolor jak szafir

spojrz na mnie mamo

nie dzwoni mi trap phone

lecz dzwoni menago

ja w pokoju z fanka - jest ubrana w nagosc

mowie ze ja kocham i slysze to samo

lecz to zwykla dziwka ktora zniknie rano

tutaj rzadzi siano

co druga ma cipke jak droga w tunelu

to nie dziwne

gdy milosc trwa tyle co doba w hotelu

ja jestem juz czysty

wzialem styl z lawki i zanioslem go do willi

psy moga mi ojebac pilnik

kaucja lezy w mojej skrt skrt

uwolnic niewinnych

na rekach nosic damy ale pierdolic te dziwki

bankomat robi pik pik"

Full Lyrics: ibra - bedoes