impreza

sobel

czlowieku

porywam twoich ludzi na melanz

bo tutaj jeden drugi trzeci to umiera po belach

z lewej suka daje dupy

z prawej rzyga kolega

a ten pojeb kreci story

ze juz poznal rapera

nie wierze

afera

ziomka chyba zabiera

nie wierze

afera

uuuu

impreza

impreza

oczy lataja

skora blada jakbys zmarl

biale kaciki twych ust i oczy nie chca

zebys spal

co sie dzieje z mozgiem

powiedz ile widzisz barw?

dobrze wiesz co robic - skacz

sobel powiedz prosze skad ty wziales taki

taki mood

taka poryta glowa porywamy taki tlum

biore kolezanke

bo moj brat potrzebuje dup

biore kolezanke

bo moj brat ma drogi ciuch

ey

nie wierze

afera

ziomka chyba zabiera

nie wierze

afera

uuuu

impreza

impreza

chlopie

mamy problem

chyba na niego to za mocne

chyba na niego to juz koniec

dla niego to juz w sumie raczej nieistotne

w plucach duzo dymu

nadal nabieram

yeah

nadal nabieram

yeah

chcialem robic dobrze

ale zabiera leb

bit zabiera leb

to nie dupa to jest dupsko

ziomek

skumaj

ziomek

takie jazdy na bani

ze to staje sie juz chore

jak ciagnie mnie za soba znaczy w glowie ma juz dobrze

bez kitu

chory czlowiek

jak mam zebrac sie do kupy po tym gownie w mojej glowie

jak mam codziennie byc skuty jesli glowa ciagle plonie

co jest?

nie wierze

afera

ziomka chyba zabiera

nie wierze

afera

uuuu

impreza

impreza

Full Lyrics: impreza - sobel