introzz

tuzza

tuzza

swizzy

top zz - z ulicy

a nie z telewizji

zaliczone wiele misji

juz sie zagoily te na ciele blizny

wiele misji

wiele wizji

w bani wiele wizji jak pomnozyc bliskich zyski

ciagle mam te same sny na jawie

a czasem mam na bali

a czasem mam na bani

pamiec mam jak salvador

tamtym nie dam nic bo mi nigdy nic nie dali

zabierzemy kazdy rewir wam

kazde vicolo

bedziesz biegal nam z plytkami stad do san remo

zapierdalasz stara alfa

moj czas licze omega

tuzza la familia

ok

come on go

potencjal jak etna

woda ktora plyniem metna

droga ktora idziem kreta

moja grupa pewna

a o tamtych slowa nie dbam

a tamtych slowa nie dbam

suki tu szukaja szczescia

tu nie znajda na bialym koniu ksiecia

nam daleko do aniolow

ofiary mody co sie wyjebaly bo street to nie rewia

a street to nie jest rewia

a street to jest ten bit

a slalomem pokonuje ten twoj labirynt

twa lajza dalej chetna na ten syf

i znowu wisisz kwit mi