juz sie zagoily te na ciele blizny
w bani wiele wizji jak pomnozyc bliskich zyski
ciagle mam te same sny na jawie
tamtym nie dam nic bo mi nigdy nic nie dali
zabierzemy kazdy rewir wam
bedziesz biegal nam z plytkami stad do san remo
a o tamtych slowa nie dbam
suki tu szukaja szczescia
tu nie znajda na bialym koniu ksiecia
ofiary mody co sie wyjebaly bo street to nie rewia
a street to nie jest rewia
a slalomem pokonuje ten twoj labirynt
twa lajza dalej chetna na ten syf