no przeciez wala goude na bliskiej
krece sie chwile jak pliki w liczarce
sprawdzam pilki wyniki w przegladarce
patrze czy nie przybylo mi dzis zmarszczek
kanapke z pasztetem popijam barszczem
biore taryfe a w zasadzie uber
brudno w niej jak po napadzie na burdel
driver na licencji cudzej na stowe
wchodze po schodach bo winda nie jedzie
jest ciemno jak w dupie za to kiepy wszedzie
leci dziewczyna bez zeba na przedzie
otwieram se drzwi caly przedpokoj w ledzie
jeszcze nie wszedlem juz strzelilem gola
panna cala w dziarach jara jointa z orange
typ cos sepleni ty melanz nie molanz
a dodatkowo ma fryzure jak solange
krece sie w miejscu jak pralka
otwieram drzwi w lazience - parodia
on grzebie cos w spodniach
ona w t-shircie tom forda
ujebana jak serkiem ostrowia
rozgrywaja sie tu sceny z dramatu
na glebie lcd made in singapur
dwie panny piszcza jak stado kastratow
ich nie dogonyat jak tatu
jeden sie debil rozebral do nachow
zagrzal sie jak spirala w nagrzewaczu
wal go na leb to nie jest partia szachow
kokainy wciaz szukaja wampiry
przelatuje obok butla tequilli
gdy ja sobie na spokojnie gadam z siri
wkurwia mnie juz ta balanga jak billing
widok na poprawe jest ostry jak chilli
jak widac wszyscy sa fajni i mili
na sciane ktos przykleil wlepe keep smiling
kasete ktos puscil - z jamnika
odpalam dwa szlugi - z palnika
biore typa na hooki - tak kwita
jem reszte muffina - pozeram
moze lepiej sie wstrzymac - nadzieja
i spotykam rekina - i co teraz?
odwozi mnie pod blok - zlotowa
z bazy sie gouda - odtruwam
cos leci przez okno - jest druga
co wrzucic se najpierw - dylemat
grzyby czy papier - wybieram
wita sie pacjent - no siema
lac sprite'a czy fante - 7 up
nagle mi wjezdza jak at na kwadrat
to chyba nie jest wymiana erasmusa
z gasnica wybiega typ z drugim na feacie
jointy czy fifka - zapale
typ wylapuje z liscia - za kare
patrze na dywan - fraktale
faluje jej tribal - jak fale
w szkielku gra bajka - disneya
w kuchni gra szajka - w hold'em'a
na stole krazki - nie do hokeja