z ktorym palilismy kiepy na pol
jezdze po moragu w starej furze slucham rapu
mijam dzieciakow w moich bluzach atypowych
bo chce to globalnie robic
tu problemy tylko z glowa mam
wciaz nie moge przez to spac
wszystko co robie to robie dla braci
a sprzedawca nie chce pieniedzy
bo pol zycia piracil moje nagrania i chcialby sie teraz odwdzieczyc
na tyle wycenil moja dyskografie
czasem czuje sie jak yeti
to w to kurwa nie uwierzy
pieniadze to moja jebana zajawka
jak mam nie ryc se nimi glowy
jezeli dostaje je w tak duzych dawkach
beefy ze mna mlody grajku
ja mam trzy dychy na karku
bo po co mi grubszy lancuch
jak sie zyje w labiryncie
troche minie nim sie wyjdzie
dalej ida slabo mi przez gardlo komplementy
nie zdazylem sie pogodzic nim skonczyles na tej petli
kogo tu nie spotkam to ma niepokoje
firma jak w zegarku chodzi
skrepowany chlopak pyta czy mam tu naklejki
czy to prawda jest o moim zyciu
nigdy nie wchodzily mordo solo mi procenty
nie bede sie wypieral mordo
ze twoj wspolnik taki pewny
pol roku pozniej to juz ma dziurawy wentyl