gdy wypluwam z siebie slowa znika bon ton
kali f.i.r.m.a. a nie sean paul
bo latam wyzej niz concorde
by odnalezc mnie czlowieku zbedny tom tom
jak nie lapiesz tego rytmu
szanuje mnie ulica gardzi tym prokuratura
kolejna chmura wznosze sie na wyzszy pulap
kolejny postulat z mysla nie o tronie krola
gruba pula w gula temu co mu
nie jednego ura bura krocze zdobi sie kula
ktore na tych bitach turlam
pasuje tu jak ulal jak do brackiej turnau
tak ten co na non stopie pali
nie prowadze po pijaku plyne na dymu fali
tak ten co nie poda reki policji
ja nie robie tej muzyki dla kiwki
pale lolki nie wodorosty z fifki
i mam wyjebane na podejrzane uzywki
moje slowa w furach na ustach i na murach
jestem tutaj bede bratku nie zamulam
masz tu rap co wygina kraty w murach
nie do zatrzymania kula dla tego ciula
co mu matula nie wytlumaczyla
kumasz ten przekaz nie dla wszystkich
styl unikalny jak mych palcow odciski
tak ten co na non stopie pali
nie prowadze po pijaku plyne na dymu fali
tak ten co nie poda reki policji