kochaj albo zabij
wac toja
wezme do grobu to niech zginie ze mna
po poki zyje gnije w mnie piekno
po poki zyje gnije w mnie czystosc
blyszczy we mnie wszystko
serce krwawi ale dalej gubie wiesz
pare razy bylem w kurwe blisko granic
przyszedles zostaniesz sam
wezme do grobu to niech zginie ze mna
po poki zyje gnije w mnie piekno
po poki zyje gnije w mnie czystosc
blyszczy we mnie wszystko
w telefonach znow setka nieodebranych
mnie nie szukaj kiedy znowu kurwa wlacze swoje stany
mnie nie szukaj i nie pytaj
jesli nie dasz rady mnie pokochac to mnie mozesz zabic
chwyc za reke i nie puszczaj
nie pozwol zebym jakims cudem sie uwolnil
bo z tej wysokosci calkiem niezly widok mam na chodnik
przejmowalem sie tym co powiedza inni
oddawalem to co chcieli byle tylko im nie podpasc
dzis tu stoje sam a gdzie sa inni
poodwracali sie nim sie skonczyla zwrotka
jak sie rozpadam znaczy nic nowego
jak sie poskladam to mi spierdol zycie
zapomnisz o mnie szybciej niz to wpisze