kolysanka

malik montana

ja buduje dla nas schody

nawet gdy padniemy

ja w nim widze supermana

a nie te problemy

bo nawet gdy on bladzi

ja wiem gdzie idziemy

bo nawet gdy sie skonczy razem zostaniemy

stawiam na zero

stawiam na zero

ale jakos wychodze na plus

nie wierze kobietom

nie wierze usmiechom

bo w glowie nadal mam mozg

bo rzadzi tu pieniadz i niech mnie odwiedza

przestalem tutaj juz czuc

nie jestes kolega

nie wiesz co to beton

nie jestem skazany na blues

chce zostawic wiecej

niz zostawili mi

madziu nie przezywaj

zostaw otwarte drzwi

nawet jak nad ranem prosze - wybacz mi"

Full Lyrics: kolysanka - malik montana