kroki

bialas

typie slyszysz kroki

ktos idzie ci na pomoc

trudno zyje ci sie

dostajesz co chwila lomot

zawsze chciales tylko robic swoje

zyc z harmonia

udawalo sie

w domu atmosfera rodzinna

grono

najblizszych opowiada sobie o klopotach

wieczorem tata czyta cos

mama glaszcze kota

i oglada zajarana romantyczne komedie

czuje sie kochana i jej to faktycznie potrzebne

ty rozmawiasz z nimi jaki wybrac kierunek studiow

bo twoje ambicje to nie koks i dwie szmule w lozku

ciebie nie obchodzi browar

celebracje

nie masz na to czasu

chcesz kontynuowac edukacje

taka masz pasje

zawsze chciales byc lekarzem

wygrywac ze smiercia

na pewniaka wchodzic w wir wydarzen

i pozwalac ludziom dalej byc razem

trwac

przedluzyc ich szczescie

chocby o pare lat

mija pare lat i jestes typem ze swoich snow

nie spotykasz juz pojebow

co ci chcieli w ryj pluc

niesiesz pomoc

nikt na ciebie nie czeka w ciemnosci

a jedyne

co slyszysz dzis to wyrazy wdziecznosci

ile bys nie przeszedl nie miej dosc

dokad cie nie zaniesie

nie mow: stop"