chcialem tylko komus siebie dac
zawsze gdy opada koncze sam
jakies brednie o happy endach
wiem mialem skonczyc nawijac
probowalem to zawiesic ale wyszlo jak widac
to mnie juz nie zabija to
najpiekniejszy dzien zycia to ten dzisiaj w ktorym pojde tak
pojde smiejac sie wam w twarz
mam nadzieje lepiej uczyc sie na cudzych bledach
jeszcze powiemy sobie chyba
ze nie wybieracie sie prosto do piekla
chcialem tylko zrobic cos dla was
mial sie do tego ten hajs
powinienem sie nauczyc jak zyc normalnie
a chce tylko tych wrazen i pierdolic swiat ten
bez ciebie ten papieros trwa naprawde krotko
tylko gdy odchodzisz wtedy siedze tutaj z wodka
oddalbym ci cala krew bo mam alkohol
mgla nachodzi mi na oczy juz powoli
czy po prostu zostawiony to pierdoli mnie juz z kazdej strony
sama o tym pomysl czuje sie jak uwolniony daje ci noz
a ty przyloz go do skroni
tez bym wybral to miejsce
ale nie mam miejsca w dloni
to co mysle jest bezuzyteczne
nie wiem gdzie jest przejscie
jak uswiadomisz to sobie w nocy
jak bardzo stales sie gorszy
i ty nie poradzisz nic na te klopoty
przez cisze slyszysz wracaj do diabla"