labirynt

wac toja

dzis gubie sie w labiryncie wnioskow

stoje gdzies po srodku

moich bozkow pytam gdzie mam isc

a na kazdym rogu czyha potwor

musze dusic w zarodku caly strach i przed siebie dalej isc

co dzien zaczynam to od poczatku

walcze ze soba w srodku. mija kolejna noc

kolejny swit

i nie znam wyjscia z tego labiryntu

rece do modlitwy skladam i krzycze panie