gdybym wyjechal na bezludna wyspe
na pewno zabralbym ze soba sound system
wzialbym hamak i trzydziesci trzy gramy
na dzienny relaks miedzy palmami
nastukalbym sie z kanibalami
ze ludzie nie sa mrozonkami
zawolalbym tamtejsze maniury
i kazal zmienic im intymne fryzury
kandydowalbym na krola dzungli
i znioslbym na ta wyspe fale ulgi
z kanibali zrobilbym takich mc
ze jakbyscie przyjechali to by was zjedli
tamtejsze dupy odpuscilbym
one jeszcze nie odkryly higieny