las vegas, las palmas, las kabacki
Singer:sentino
ja mam wodoszczelne alibi
nie brudze sobie rak takimi jak ty
a gdy bys wisial kiedys kase mi
to nie jest tak jak myslisz
w koncu zapuka ci do okna ktos
nie zrobisz live'a na temat ten
zaplace komus hajs i juz nie ma cie
chcieli osmieszyc moje imie
ze na miescie mam rodzine
bo przed toba tylko gowno w drodze lezy
nigdy nie sprzedam kolegow
wiec juz z tym nie skoncze
nie bedziesz nigdy czescia rodziny tej
nigdy wiecej nawet czescia muzyki tej
nie zawracam sobie glowy juz od paru dni
ja mam wodoszczelne alibi
nie brudze sobie rak takimi jak ty
a ty bys wisial kiedys kase mi
nie bedziesz nigdy naszym bratem juz
bo traktuja cie jak szmate tu
ten makarov powie tobie bang
ci mali hipokryci tu gina
zalozylem kurtke givenchy za dyche
a hieny krzyczaly jestes brzydki sentino
spierdalaj tu leszczu juz za plot
ja chce sto dwadziescia dolcow za ten koks
jakby byla moda na wiezienia
banda sprzedawczykow sie urwala chyba z drzewa
ze to zmowa jest milczenia?
czy tam gdzie cie olali w twojej wiosce tego nie ma?
nie bedziesz czescia druzyny tej
nigdy wiecej nawet czescia muzyki tej
nie zawracam sobie glowy juz od paru dni
ja mam wodoszczelne alibi
nie brudze sobie rak takimi jak ty
a ty bys wisial kiedys kase mi