lavender town

szpaku

mlody gengar

gengar na lapie ciagle mowi

ze musze byc

najlepszym z duchow jak mina moje dni

powiedz jak mam znalezc wyjscie z lavender town

melodia ciagle mi gra

po gramach wizje jak szaman mam

ten biznes zamienia dobrych ludzi w potwory

mieli mnie w pizdzie

toksyczny kush na choroby

leci buch do mych rodzin za to ruch zrobia mlodzi

czuje bol

niech ten duch za mna chodzi

ciagle gada do mnie raper jakis

popalilem tyle mostow jakbym palil krzaki

wiesz

nie umiemy gadac z ludzmi

same kurwy i pare dobrych serc

maja mnie za ignoranta powiedzialem jaka prawda tylko

mowia do mnie

ze to hip hop nie jest

w chuju to mam

daje emocje przeciez

mowila mama mi: nie boj sie duchow a ludzi"