ja to biore wode ale spoko
cofniemy sie teraz way back
troche zaslania nasza pania
ja nad zeszytem leniwie slecze
czekam az w oczy jej blekitne zerkne bo
przynajmniej raz dziennie po ramieniu klepne ja zeby pozyczyc olowek czy ekierke
gdy odwraca sie mam serce w gardle jakbym lecial na bungee jumping
tak jakby objawy tachykardii jakbym doswiadczyl magii w narnii
kiedy na przerwe wstaje z lawki
widze jej nogi strzeliste jakby zbudowal je w hiszpanii gaudi
tok myslenia staje sie lapidarny
choc jeszcze nie wiem co znaczy to
moze spytam czy mnie lubi na mysl o tym na buzi ze strachu bialy jak albinos
jeszcze nie teraz kciuk w dwa palce wplatam w ten sposob
trzymam go na szczescie coraz czesciej obok niej przechodze czuje zapach jej wlosow
ale sprobuje raz co mi tam ta mam tylko siedem lat
mimo ze flashbacki z tamtych lat dzis sa juz nieco mgliste to
pamietam w lutym 91 polozylem walentynke na jej tornister tak zeby nikt nie widzial. gdy nie bedzie cie przy mnie
jestem pewien ze nie wiem kim bede
nie uwierze w siebie prosze cie
lub nie nie nie nie nie nie
juz na zawsze to nie wiem kim
nigdy juz nie uwierze prosze cie
lub nie nie nie nie nie nie
czekalem na odpowiedz jak cpun na dragi jakbym siedzial w zakladzie w pasach
jej odpowiedz mocna jak heroina ta bo cisza jak makiem zasial
nie moge mowic ze sie nie spodziewalem
nie znaczy wcale ze mniej to bolalo
zostal mi w tym cien nadziei ze tak jak ja byla niesmiala
tak sobie tlumacz to tak latwiej
jestes zjebany i nikt cie nie bedzie chcial na zawsze
poczucie wartosci wlasnej zadne tak wlasnie wygladalo pierwsze w zyciu odrzucenie
parenascie lat do przodu stoje z majkiem na wlepionej w setki oczu scenie
teraz chca mnie wszyscy jebac
tych co mnie nie chca nie potrzebuje ich odejda ode mnie to wypije sete
i druga i trzecia i nie bede czul nic
nie wracam juz do tych lat podstawowki
gdy boli cos latwiej jest sie nakurwic
ale gdy alkohol wyparowuje to bol wraca
i jesli nie masz poczucia wlasnej wartosci to boli cie znow strata
dokladnie tak jak za dzieciaka nikomu tego nie pokazujesz oczywiscie
bo przeciez jestes zajebisty w ich oczach
a w tych oczach musisz byc zajebisty
ta bo bez tych oczu jestes nikim
gdy nie bedzie cie przy mnie
jestem pewien ze nie wiem kim
nie uwierze w siebie prosze
lub nie nie nie nie nie nie
juz na zawsze to nie wiem kim
nigdy juz nie uwierze prosze
lub nie nie nie nie nie nie