mam dosyc

borixon

mam juz dosyc pieknych

slodkich klamstw

odrzucam je

nie maja u mnie szans

mozesz dalej wciskac pierdolony kit

nie pomozesz sobie

ani jemu i mi

mam juz dosc toastow i pieprzonych wspomnien

one leja sie bez umiaru za kolnierz

chce dzis zamknac ten temat

bo czas mija

nie ma co wybaczac

bo to nie wigilia

mam juz dosyc kretow

zakretow

fam

kasuje je

oznaczam jebany spam

mam juz dosyc gadania ciagle o tym samym

zamykam ten etap

mam inne plany

mam dosc robienia tego samego w kolko

trzaskam takim akcjom przed nosem furtka

dosyc bycia w tym samym miejscu

ale wciaz cos trzyma mnie tu

kiedy czuje ze cos jest nie tak

to mam szczere - dosyc

nie wpierdalaj mi kitu

tylko zapierdalaj z biedy do dobrobytu

kiedy czuje ze cos jest nie tak

to mam szczere - dosyc

nie wpierdalaj mi kitu

tylko zapierdalaj z biedy do dobrobytu

dosc pierdolenia panow nieciekawych mord

jednorekich bandytow od zarzekanych rak

to elita kolek wzajemnej adoracji

koncertowych przydupasow od przyznawania racji

nocnych telefonow

co urywaja film

nieslownych ziomow

nieszanujacych swin

i z tych chwil pustych salomon szczescia nie poleje

ale mam jeszcze czas

poki co z tego sie smieje

dzieki tobie

wiec przestan mnie wzruszac

wiem jak wyglada zaprzedana dusza

i nie pierdol

ze mam cie szanowac

jak widac rap nie zdazyl cie wychowac

spokoj

cichy pokoj gdzies na przedmiesciu

nie teraz

mam dosyc planow bez sensu

mam dosyc sensu dziwnej codziennosci

lapie kolory szarych blokow rzeczywistosci

kiedy czuje ze cos jest nie tak

to mam szczere - dosyc

nie wpierdalaj mi kitu

tylko zapierdalaj z biedy do dobrobytu

kiedy czuje ze cos jest nie tak

to mam szczere - dosyc

nie wpierdalaj mi kitu

tylko zapierdalaj z biedy do dobrobytu

mam dosyc upadkow

dosc wzlotow

glupich zakonczen

milych powitan

kto ma wiecej

kto lepiej wyglada

i kto tu jest lepszy markowy bandyta

dosc kreowania swoich wizerunkow

lyka to tylko baran albo glupiec

nie jestes bogiem

niektorzy chcieli

ale musieli przymusowo uciec

dosc falszywych mord klamliwych

i tych

co nie potrafia sie im sprzeciwic

za to wkrotce los ich rozliczy

zatem jebac ich

nie ma sie co silic

dosc prostakow i tych co nie dorosli

moze kiedys trafia do nich te slowa

na razie zyja sobie w niewiedzy

i trzeba ich tu zaakceptowac

Full Lyrics: mam dosyc - borixon