mamusiu...

malik montana

mamusiu nie placz

wszystko bedzie dobrze

bo mamusiu ty wychowalas lwa

a nie owce

mamusiu wybacz ten stres

nieprzespane noce

mamusiu ja z tych problemow nas wszystkich wyciagne

mamusiu nie placz

wszystko bedzie dobrze

bo mamusiu ty wychowalas lwa

a nie owce

mamusiu wybacz ten stres

nieprzespane noce

mamusiu ja z tych problemow nas wszystkich wyciagne

jedyne co chcialem to zebys ze mnie byla dumna

bog jeden wie

ze w twoich modlitwach zasluga

tego

ze nie skonczylem na dnie

na przekor wszystkim co zyczyli mi zle

bo coraz wyzej sie pne

kocham to zycie a gniew wyrzucam w muzyce przez wers

unikam klopotow - juz wie-e-em

ze ci koledzy z lawki nadal tam beda

lata mijaja oni nadal tam beda

lata mijaja a ty nadal najpiekniejsza

mamusiu w mym sercu masz przestrzen najwieksza

co bym nie zrobil ja wiem

to i tak tylko maly cien

twojego poswiecenia dla mnie

co bym nie zrobil ja wiem

to i tak tylko maly cien

twojego poswiecenia dla mnie

mamusiu nie placz

wszystko bedzie dobrze

bo mamusiu ty wychowalas lwa

a nie owce

mamusiu wybacz ten stres

nieprzespane noce

mamusiu ja z tych problemow nas wszystkich wyciagne

mamusiu nie placz

wszystko bedzie dobrze

bo mamusiu ty wychowalas lwa

a nie owce

mamusiu wybacz ten stres

nieprzespane noce

mamusiu ja z tych problemow nas wszystkich wyciagne

co bym nie zrobil ja wiem

to i tak tylko maly cien

twojego poswiecenia dla mnie

Full Lyrics: mamusiu... - malik montana