mieta

guzior

nie otaczam siebie wrogami

ale nigdy nie potrafilem zyc z kazdym w zgodzie

klody pod nogi rzucane?

zawsze jakos bylem ponad tym - stoje na przeszkodzie

plyne na kodzie - god mode on

typie nadchodze

plyne jak bodziec bo zyje na glodzie ich

cpaj to flow

nie lubie rapgry

ale chcial nie chcial to jest tak

ze wkrotce ja przejde

etap po etapie bez kodow

oprocz trybu boga

a przechodze obecnie ludzkie pojecie

juz wiem co bedzie

ta chujnie odpedze

i trupem rowno se posciele po paru

luzne podejscie

po chuj ten ziom stres miec

jak mozna buldozerem sobie pomalu

cegle na gaz i jebem na to

nie patrze na droge

nie patrze na droge

nie patrze na koszta i konsekwencje

na pohybel sepom przekaze wam ogien

czujesz r.a.p jak wchodze

to jest ten naped na co dzien

nawet jak znowu przegapie szans troche

i sam sie kurwa na tym zlapie za moment

zlapie za moment

to sie nie lapie za glowe

chociaz zaczyna odlatywac mi z barkow

zakladam kaptur

moze ja przytrzymam nim

kurwa nie sadze - mam high w chuj

na wszystko wokolo sram juz jest niezle

tak jak wczesniej pokazuje fuck'a panstwu

nienawidze tego swiata

chyba ze po dragach gdy stoje na krancu

nie patrze na ten rap

nie licz ze cos ci przekaze na wersach

wbrew radom

jak keke

z zasady chyba lub po prostu nie radze tak z serca

czy to jest poprawne

byc uosobionym mozgow drenazem na ten swiat?

nic nie jest juz tym co bylo

gdy myslenia ustroj zmienia sie jak dzien jak ja. nie probuje ulozyc nic oprocz tekstow

z nieladem znam sie tak

ze obracam sie wciaz wokol tego nic w chuj

jakbym byl planeta

patrz wlaze na vestax

punche jak zawsze sie lepia

i jak nigdy wczesniej mam twarze na piesciach

ziemia nie uniesie takiego kolesia

najwyzej fiuta moze klade na ten swiat

wyluzywowanie natura z natury te chwile nam daja wdech

lap

wszystkiego za malo dopoki nie rzygasz

trzeba ziom z haju tak czerpac

dzoje

jak inhaladrony lataja tak czesto

ze juz sie to samo nam skreca

ciezko sie jedzie tutaj zgodnie z prawem

ziom samo nam skreca

ale tu zimno

tak bardzo fresh

a ja i tak sie za wiele lenie

uparty jak osiol bo ziom nie dopuszcza

ze to na cokolwiek innego zamienie

za bardzo do przodu jestem

zabraknie mnie w tyle i nie mialbym wtedy gdzie cie miec

chcesz miec te glebokosc wersow i w powietrzu nurkujesz

a leb i tak miazdzy cisnienie

nie mam alibi w tej chwili i w ogole

w sumie na to co sie stanie za chwile

nie wiem co to limit

juz jest i granica

ja nie stane na linii

staje na linie

ich banalne gowno wkrotce

chociaz w sumie to juz ssie i leci na leb

na szyje

nie jedziemy jednym wozkiem na bank

wez sobie bachory w aucie ziom nalep na szybie