ktore sa albo mentalnie spierdolone albo nie rozumieja znaczenia fikcji literackiej o wypierdalanie. a cala reszte serdecznie w chuj zapraszam na seans. martwica mozgu
stal rdzewieje
mieso rozklada sie
a cegla kruszy
zamiast piesni mam na ustach slowa klatwy templariuszy
wierce w sercach dziury
na bol jestem pazerny
na mym ciele chmara opitych kleszczy lsni jak perly
wscieklosc we mnie tetni
stoje w krwi po kostki
nie nagrywam rapu pod rozglosnie
daje rap do kostnic
moj glos to glos wyroczni
nastal helter skelter
krwawe zniwa
isaac chroner
cios sierpem w serce
jak flapjack fairplay to klasyk gatunku
nie jestem kazik
choc stoje na czele swego kultu
polbog
mam te chamskie pancze blaznie
mindfuck
gwalce czaszke panzerfaustem
znasz mnie znow przynosze skowyt strzyg
zaslon w domu lustra kiedy sluchasz moich plyt
wciaz pcham ten chory syf
wiec sie tepa ruro zamknij
to rap dla tych ktorzy pochodza od szczuro - malpy