nie ucze pierwszych krokow
czasem mnie odwiedza niektorzy dorosli
zycie za miedza wlasnej latorosli
trop de questions que le monde estompe
plus rien ne m'etonne fils
je pourrais jamais vivre sans toi
a chaque jours suffit sa paye
w nocy gdy ksiezyc jest w pelni
i nad biala kartka swieci
mysli przez caly czas sa dziecmi
rodza sie w bolu pierwsze kroki na gwozdziach
niektore czuja w sobie moc
kieruje moich synow i ich ustawiam wsrod rymow w kazdym zdaniu
w wieku lat 9 brak mu 7 zeby wiedzial jak tu biec
10 ma to jest juz jak tu chciec do rapu wychowac
twoj stwor nie ma tyle stylu jak moj syn
ukladac slowa jak dechy drewniane w praktikerze
powoli na swiat wychodzi w wieku lat szesnastu